Chętnie kupujemy auta używane, są one o wiele tańsze niż te z salonu, a niektóre z nich są utrzymane w naprawdę dobrym stanie. Jednak sprzedający mają swoje patenty, których chętnie używają, by oferta auta była jeszcze bardziej atrakcyjna. Cofanie liczników czy tuszowanie wad to powszechnie stosowane praktyki handlarzy. Jak kupić używane auto i nie dać się przy tym oszukać?

Numer VIN demaskuje prawie wszystko

Ogłoszenia motoryzacyjne są zwykle bogate w informacje i zdjęcia. Sprzedający zachwalają zalety samochodu, sprytnie pomijając niektóre detale. Przed zakupem powinniśmy sprawdzić numer VIN oferowanego auta. Jest on unikalny dla każdego samochodu. Wbrew pozorom ten szczegół może wiele nam powiedzieć o historii pojazdu. Dowiemy się dzięki temu czy pojazd nie jest kradziony, a także czy nie uczestniczył w wypadku. Zdobędziemy też informacje o kraju, w którym został wyprodukowany. Otrzymamy też niezbędne dane techniczne jak np. ilość poduszek powietrznych czy typ pasów bezpieczeństwa. Zweryfikujemy typ nadwozia, wersje silnika, a także rodzaj napędu. Numer VIN bez problemu znajdziemy w dowodzie rejestracyjnym, składa się on z 17 cyfr i liter.

Zobacz również:  Trzy powody, dla których warto zamontować monitoring samochodu

Miernik grubości lakieru

Warto się w niego zaopatrzyć lub wypożyczyć, przed planowanym zakupem auta używanego. Jest to bardzo prosty sposób na ocenienie stanu lakieru. Otóż rzadko się zdarza, że używany samochód jest całkowicie wolny od rys lub przetarć. Samo użytkowanie i jazda powoduje, że drobne kamyczki mogą się odbić od drogi, zostawiając ślady na masce. Ciężko też trafić na wolny od zadrapań zderzak. Jeśli jednak odnajdziemy używane auto, które nieskazitelnie prezentuje się z zewnątrz, warto sprawdzić go miernikiem grubości lakieru. W miejscu gdzie było ono malowane, warstwa lakieru będzie znacznie grubsza. Oznacza to, że auto nie tyle co mogło być zarysowane, ale także mogło uczestniczyć w wypadku i było odnowa malowane, by pozakrywać niefortunne ślady.

Sprawdźmy zawieszenie

Mimo zapewnień sprzedawcy, że wszystkie części były na bieżąco wymieniane, warto przyjrzeć się im z bliska, szczególnie kiedy handlarz nie jest wstanie udowodnić tego pokwitowaniami. Brak odpowiedniej dokumentacji, nie musi oznaczać oszustwa, jednak dobrze jest ocenić stan zawieszenia samemu. Podczas jazdy próbnej mogą zaniepokoić nas stuki w skrzyni biegów, czy zgrzytanie podczas skrętu. Oznacza to, że poszczególne części są dość mocno zużyte i w niedługim czasie będzie nas czekała ich wymiana. Za pomocą podnośnika, unieśmy auto i obróćmy kołami. Szumiące łożyska, starte tarcze hamulcowe, a nawet zużyte amortyzatory, mogą wskazywać na wysoki przebieg samochodu, a także konieczną wizytę u mechanika.

Zobacz również:  Najlepsze wskazówki dotyczące jazdy latem.

Formalności

Kupując auto od osoby prywatnej, sporządzamy tradycyjną umowę kupna-sprzedaży, po jednym egzemplarzu dla każdej ze stron. Następnym krokiem jest wizyta w urzędzie skarbowym i uiszczenie podatku od czynności cywilnoprawnych. Pamiętajmy, aby wyegzekwować od sprzedawcy pełną dokumentację pojazdu. Z tym możemy udać się do wydziału komunikacji i przerejestrować auto na siebie. Wiąże się to oczywiście z opłatą, która powinna wynieść około 81 zł, gdy auto ma właściwe dla powiatu tablice rejestracyjne lub 181 zł, gdy zajdzie konieczność ich wymiany.  Sprawdźmy również ważność polisy OC, a także przeglądu technicznego. Po załatwieniu tych formalności, stajemy się pełnoprawnymi właścicielami samochodu.

Źródło: https://motoweb.com.pl/jak-wybrac-dobry-skup-aut/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*